Info
Suma podjazdów to 200 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Wrzesień6 - 0
- 2014, Sierpień5 - 0
- 2014, Lipiec17 - 0
- 2014, Czerwiec6 - 0
- 2014, Maj2 - 0
- 2014, Kwiecień1 - 0
- 2014, Marzec3 - 0
- 2014, Luty1 - 0
- 2013, Październik1 - 0
- 2013, Wrzesień5 - 0
- 2013, Kwiecień3 - 0
- 2012, Sierpień1 - 0
- 2012, Lipiec8 - 1
- 2012, Czerwiec1 - 0
- 2012, Marzec2 - 0
- 2012, Luty1 - 0
- 2012, Styczeń1 - 0
- 2011, Październik2 - 0
- 2011, Wrzesień2 - 0
- 2011, Sierpień4 - 0
- 2011, Lipiec6 - 1
- 2011, Czerwiec11 - 6
- 2011, Maj8 - 7
- 2011, Kwiecień1 - 0
- 2011, Marzec3 - 0
- 2011, Luty1 - 0
- 2010, Listopad2 - 0
- 2010, Październik2 - 0
- 2010, Wrzesień5 - 0
- 2010, Sierpień7 - 0
- 2010, Lipiec8 - 1
- 2010, Czerwiec9 - 1
- 2010, Maj8 - 0
- 2010, Kwiecień9 - 4
- 2009, Grudzień3 - 0
- 2009, Listopad7 - 0
- 2009, Październik1 - 0
- 2009, Wrzesień3 - 0
- 2009, Sierpień10 - 0
- DST 15.84km
- Czas 00:31
- VAVG 30.66km/h
- VMAX 38.78km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Szosa Custom III
- Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorne kręcenie dla odpoczynku
Wtorek, 21 czerwca 2011 · dodano: 21.06.2011 | Komentarze 0
Tuż przez samym zachodem, po załatwieniu wszystkich pilnych spraw udało się wyrwać na rower. Ba, nawet na coś więcej niż mini wieczorne kółko.
Na dworze (tak, na dworze :P) 20'C, wiatru za bardzo nie widać. Do Grodziska jechało się w miarę fajne, jednak brak rozgrzewki i jazdy przez ostatnie dni dało się odczuć w nogach. Dodatkowo w lesie, na drodze Jędrynie - Osiek już zrobiło się ciemno i zaczął się problem z wyszukiwaniem dziur w drodze więc trzeba było jechać wolniej i na czuja. Swoją drogą, coś słabo świeciła przednia lampa. Może baterie padają, albo oczy nie zdążyły się przyzwyczaić do ciemności po wjeździe do lasu.
Dalej wróciłem do domu już spokojnie, ale jakiś taki niepocieszony tą nocną jazdą ;P Następny wypad będzie chyba w Boże Ciało.
Trasa treningowa #2: Grodzisko - Rozmierka - Osiek
Odległość: 15.84 km
Czas: 0:31:07
Vśr: 30.55 km/h
Vmax: 38.78 km/h
Samopoczucie: 5/10 trochę zmęczony, taka sobie średnia.

