Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi gryg z miasteczka Kadłub, Strzelce Opolskie. Mam przejechane 4524.08 kilometrów w tym 31.06 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 26.64 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 200 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy gryg.bikestats.pl
  • DST 63.37km
  • Czas 02:06
  • VAVG 30.18km/h
  • VMAX 46.05km/h
  • Temperatura 31.0°C
  • Sprzęt Szosa Custom III
  • Aktywność Jazda na rowerze

Większe kółko przez Opole

Wtorek, 7 czerwca 2011 · dodano: 07.06.2011 | Komentarze 0

Żona pojechała na fuchę, a ja w ramach przerwy od komputera w trasę.
Ponieważ do zachodu słońca było jeszcze parę godzin stwierdziłem, że spróbuję zrobić pętlę przez Opole przy okazji badając ścieżki biegnące wzdłuż obwodnicy miasta (zawsze interesowało mnie gdzie można nimi dojechać, ponieważ dużo ludzi jeździło tam rowerami).

Pierwsze 5km pod wiatr, więc zamiast lecieć na Suchą, pojechałem w kierunku Krośnicy, by wreszcie w Izbicku wjechać na drogę Strzelce Op. - Opole. Wiatr był sprzyjający więc można było zaoszczędzić trochę sił. Także sama jazda aż do Opola była w miarę spokojna; po drodze minąłem ojca z synem na szosach, paru starszych panów na turystycznych rowerkach a że miałem z wiatrem, to mogłem trochę pocisnąć tak że średnia prędkość na tym odcinku wahała się w granicach 36 km/h.

Dojeżdżając do Opola, skusiłem się na odbicie w prawo (zjazd na strzelnicę, tuż przez samym rondem na obwodnicy) by zobaczyć gdzie dojadę drogą biegnącą równolegle z obwodnicą (widziałem wcześniej że był tam asfalt). Po paru chwilach jazdy asfalt skręcił pod wiadukt, urwał się koło torów, a dalej było tylko widać piach i jakieś koleiny ;/ Na szczęście po drugiej stronie wału z torami było widać jakąś rodzinkę rowerzystów więc wziąłem szosę na plecy i dawaj przez tory. Po postawieniu roweru oczywiście zapytałem czy dalej leci asfalt aż do samego skrzyżowania, na co otrzymałem odpowiedź twierdzącą.

Zadowolony podeptałem może z 800m po czym okazało się, że asfalt się urwał i dalej biegła już tylko polna droga (po ostatnich doświadczeniach nie jeżdżę już po takich nawierzchniach). Po chwili dumania, dojechała mnie uprzednio spotkana rodzinka gdzie najmłodszy z rowerzystów (max 14 lat) powiedział tylko 'przepraszam że wprowadziłem Pana w błąd'. No cóż.. :D
Nie pozostało więc nic innego jak znowu wrzucić rower na plecy i wdrapać się na obwodnicę. Na pamiątkę i dla przestrogi strzeliłem sobie na szybko foto.

Widok na drogę spacerową wzdłuż południowo-wschodniej obwodnicy Opola © gryg



Dalej już droga leciała szybko, do skrzyżowania na obwodnicy dojechałem szybko, potem skręt w kierunku Ozimka i lecim dalej. Próbowałem jechać parę km po pasie rowerowym wytyczonym na chodniku ale na rowerze szosowym jest to tragedia ;/ Ciągłe głupie skakanie by nie walnąć przy podjeździe, Vśr 25 km/h i ten głupi odgłos tarcia opon o kostkę.. Never ever..

Za Lędzinami odbiłem w kierunku na Chrząstowice, po drodze chwila przerwy na uzupełnienie płynów i WC. Przeleciałem Chrząstowice (jak to brzmi :P), Dębską Kuźnie i stwierdziłem że pojadę główną drogą by zobaczyć jaki jest postęp z nowy asfaltem. Okazało się, że zaraz za Dębską Kuźnią już sygnalizatora świetlnego i ruch wahadłowy zaczyna się może 1-2km dalej.

Nowy asfalt na drodze Dębska Kuźnia - Ozimek © gryg


Dojechałem do czekających na światłach tirów, wyprzedzając z prawej strony jeden prawie się wywaliłem spadając z asfaltu na piasek, i po chwili czekania na zielone światło poleciałem dalej, zjeżdżając z głównej drogi na Nową Schodnię.

Dalej już standardowa trasa do domu, bez niespodzianek. Teraz 2 dni odpoczynku od dłuższych tras, może jakieś spokojne kręcenie dookoła wsi.

Odległość: 63.37 km
Czas: 2:05:57
Vśr: 30.18 km/h
Vmax: 46.05 km/h
Samopoczucie 8/10 Przez brak asfaltu i korek w Dębskiej Kuźni :P

Trasa:


Kategoria 50 - 100



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa pragn
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]