Info
Suma podjazdów to 200 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Wrzesień6 - 0
- 2014, Sierpień5 - 0
- 2014, Lipiec17 - 0
- 2014, Czerwiec6 - 0
- 2014, Maj2 - 0
- 2014, Kwiecień1 - 0
- 2014, Marzec3 - 0
- 2014, Luty1 - 0
- 2013, Październik1 - 0
- 2013, Wrzesień5 - 0
- 2013, Kwiecień3 - 0
- 2012, Sierpień1 - 0
- 2012, Lipiec8 - 1
- 2012, Czerwiec1 - 0
- 2012, Marzec2 - 0
- 2012, Luty1 - 0
- 2012, Styczeń1 - 0
- 2011, Październik2 - 0
- 2011, Wrzesień2 - 0
- 2011, Sierpień4 - 0
- 2011, Lipiec6 - 1
- 2011, Czerwiec11 - 6
- 2011, Maj8 - 7
- 2011, Kwiecień1 - 0
- 2011, Marzec3 - 0
- 2011, Luty1 - 0
- 2010, Listopad2 - 0
- 2010, Październik2 - 0
- 2010, Wrzesień5 - 0
- 2010, Sierpień7 - 0
- 2010, Lipiec8 - 1
- 2010, Czerwiec9 - 1
- 2010, Maj8 - 0
- 2010, Kwiecień9 - 4
- 2009, Grudzień3 - 0
- 2009, Listopad7 - 0
- 2009, Październik1 - 0
- 2009, Wrzesień3 - 0
- 2009, Sierpień10 - 0
- DST 85.63km
- Czas 03:03
- VAVG 28.08km/h
- VMAX 54.77km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Szosa Custom III
- Aktywność Jazda na rowerze
Wycieczka na Zamek w Toszku przez Zawadzkie
Sobota, 29 maja 2010 · dodano: 29.05.2010 | Komentarze 0
Fajna wycieczka :) Najpierw jazda do Zawadzkiego zobaczyć jak wygląda po powodzi. Spotkałem tam znajomego (Pozdro Paweł :)), chwilę pogadaliśmy o tym jak Zawadzkie radziło sobie z powodzią i dlaczego zalało ich przez Kielczę (Pozdro Łukasz xD).
Wcześniej zrobione zdjęcia Małej Panwi.
Potem podeptałem dalej w kierunku Świbia; Jazda po kostkach w Radomi dała trochę w dupę ale najciekawsze było przede mną :D W Świbiu jakiś miły Pan podpowiedział mi gdzie najlepiej jechać w kierunku Toszka (pewno bym przegapił małą, wąską uliczkę pod ostrym kątem).
Nie ujechałem kawałek jak spotkałem 3 kolarki w ciuchach wyścigowych :) Okazało się ze odbywa się tam jakiś wyścig - z dala już było widać samochód pilotujący. Więc wróciłem się i o dziwo... pojechałem poprawną drogą jak radził miły Pan. Tam też minąłem 2 kolarki. I zaczęły się pagórki.. Trochę mocnego deptania, wysokie prędkości zjazdowe ale było fajnie. Na ostatniej górce mijałem przy drodze samochody grup kolarskich i przygotowujące się do wyścigu dziewczyny (yeah! :D). Teraz już wiem dlaczego na skrzyżowaniach stała Żandarmeria Wojskowa ;)
Kawałek dalej już była tablica informująca, że znajduję się w Toszku. Pojechałem na rynek, pstryknąłem 2 fotki i pojechałem do zamku. Na dziedzińcu posiedziałem chwilę na ławce i porobiłem trochę fotek. Fajne leżaki do spania tam przyuważyłem, może się zaopatrzę kiedyś w podobny.Przed powrotem szybki zakup tymbarka, a następnie deptanie po pagórkach i to jeszcze pod wiatr.
Po dojechaniu do Strzelec telefon do domu czy jakiś obiad się szykuje, odpowiedź twierdząca, za ok. 30min. Szybka poprawka trasy i lecę na Suchą, Rozmierz, Grodzisko i dom. W Kadłubie dokręcone małe kółko by dystans przewyższył 85km co i tak realnie zostało zrobione bo Rynku w Toszku jeździłem bez licznika. Rekord długości trasy pobity.
Fajna wycieczka :)
odległość: 85,63 km
czas: 3:02:59
Vśr: 28,08 km/h
Vmax: 54,77 km/h
Trasa:
Zdjęcia (lipne, nieciekawe i w odwrotnej kolejności :P):
http://picasaweb.google.com/damian.wielocha/ZawadzkieToszek

