Info
Suma podjazdów to 200 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Wrzesień6 - 0
- 2014, Sierpień5 - 0
- 2014, Lipiec17 - 0
- 2014, Czerwiec6 - 0
- 2014, Maj2 - 0
- 2014, Kwiecień1 - 0
- 2014, Marzec3 - 0
- 2014, Luty1 - 0
- 2013, Październik1 - 0
- 2013, Wrzesień5 - 0
- 2013, Kwiecień3 - 0
- 2012, Sierpień1 - 0
- 2012, Lipiec8 - 1
- 2012, Czerwiec1 - 0
- 2012, Marzec2 - 0
- 2012, Luty1 - 0
- 2012, Styczeń1 - 0
- 2011, Październik2 - 0
- 2011, Wrzesień2 - 0
- 2011, Sierpień4 - 0
- 2011, Lipiec6 - 1
- 2011, Czerwiec11 - 6
- 2011, Maj8 - 7
- 2011, Kwiecień1 - 0
- 2011, Marzec3 - 0
- 2011, Luty1 - 0
- 2010, Listopad2 - 0
- 2010, Październik2 - 0
- 2010, Wrzesień5 - 0
- 2010, Sierpień7 - 0
- 2010, Lipiec8 - 1
- 2010, Czerwiec9 - 1
- 2010, Maj8 - 0
- 2010, Kwiecień9 - 4
- 2009, Grudzień3 - 0
- 2009, Listopad7 - 0
- 2009, Październik1 - 0
- 2009, Wrzesień3 - 0
- 2009, Sierpień10 - 0
- DST 41.00km
- Teren 10.00km
- Sprzęt Merida Matts 40D
- Aktywność Jazda na rowerze
Test nowego roweru
Sobota, 7 września 2013 · dodano: 07.09.2013 | Komentarze 0
Pęknięta rama z szosy nie na długo wstrzymała zapędy w pokonywaniu kilometrów.
Teraz postanowiłem sprawić sobie rower mtb żeby mieć jakiś sprzęt na starty w maratonach terenowych (a co!). Był też pomysł kupna cross'a ale po paru godzinach czytania i opiniach od znajomych pomysł ten został odłożony na później
Dzisiaj stałem się posiadaczem nowego rowerka Merida Matts 40D. Trochę żal mi było testowanej innej maszynki ale kwota 12999zł jest na razie poza zasięgiem. No i żonie też nie bardzo się ten pomysł podobał ;)
Wieczorem wybrałem się na testowanie sprzętu po leśnych trasach w okolicy.
Aż wstyd się przyznać że 2 raz życiu, odwiedziłem Krzyżową Dolinę chociaż mieszkam niedalego, ale już wiem że częściej będę tam zaglądać.
Sprzęt sprawuje się bardzo dobrze; osprzęt z niskiej półki dosyć dobrze daje sobie radę na wysypanych kamieniami drogach. Na razie niestety nie było możliwości przetestowania większych pagórków.
Gruba opona genialnie spisuje się na piachu czy mokrym terenie, na asfalcie jest już niestety gorzej (duży bieżnik skutecznie spowalnia jazdę :/). Duży plus to wreszcie spokojniejsze przełożenia. Na szosie czasami brakowało mi małego blatu z przodu przy podjazdach, tutaj jest praktycznie idealnie - można przejechać całą trasę na siedząco z normalną kadencją.
Teraz trzeba będzie jeszcze kupić jakiś licznik i przepiąć światła z szosy.
No i dać wreszcie ramę do spawania i modlić się aby to pomogło.
Dzisiejsze tręcenie
1) Powrót ze sklepu p. Jacka Habra (ul. Marka Prawego w Strzelcach Opolskich) już na rowerze - 15km
2) Trasa po lasach i asfalcie (26 km):

